Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
pragnienia
zaufasz
zaufasz w końcu zdejmiesz pancerz osuniesz się zmęczony na podłogę schowasz głowę w dłoniach by inne dłonie mogły na nowo przywrócić Cię dla świata
rozświetlić błyskiem oczy usta nauczyć uśmiechu
zatrze się w końcu granica bólu powiesz: jestem, chcę być. ach, jesteś.
niesiony korowodem obietnic, wielkich słów i drobnych trosk otworzysz się na świat na nowo
a potem przeklniesz ten moment to uczucie tego człowieka
potem zapłaczesz żałośnie
próbując schronić się w łupinie od orzecha
każda kolejna zdrada, każde porzucenie wypali w Twoim sercu ścieżkę ku samotności
ku zatraceniu nadziei i wiary w miłość
w splecione ręce w wieczność w raj
i tylko już tęsknota będzie pewna jak śmierć
— fb.com/prosteformyliryczne
Reposted frompierdolony pierdolony viapikkumyy pikkumyy

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl